|
niedziela, 29 stycznia 2012
Każdy kiedyś zdarzyło się zaspać do pracy - to w końcu nic niezwykłego. Amerykański serwis rekrutacyjny CareerBuilder przeprowadził badania wśród managerów, próbując znaleźć najbardziej niewiarygodne wymówki, za pomocą których pracownicy usprawiedliwiali swoje spóźnienia. Oto lista najciekawszych: 1. "Byłem przekonany, że wygrałem kumulację w Lotto i nie muszę już chodzić do pracy - jednak okazało się, że nie wygrałem" 2. "Teleturniej w TV tak mnie wciągnął, że straciłem poczucie czasu" 3. "Mój współlokator tak się na mnie zezłościł, że przeciął mi kabel od ładowarki do telefonu, wskutek czego, telefon się rozładował i budzik nie zadzwonił" 4. "Lis ukradł mi kluczyki od auta" 5. "Spóźniłem się, bo byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w innej firmie" 6. "Wcale się nie spóźniłem - uważam, że dojazd do pracy powinien się wliczać w czas pracy" 7. "Tak, wiem, że jest 9.00, a ja powinienem zacząć o 8.00, ale od dziś będę przychodził na 9.00 - to mi bardziej pasuje"
Cóż - niektórzy powinni dostać nagrodę za kreatywność, a inni za asertywną postawę - grunt, to nie tracić pewności siebie. Jutro poniedziałek - najcięższy dzień tygodnia - nie zaśpijcie do pracy, a jeśli się nie uda dotrzeć na czas - postarajcie się jakąś nieprawdopodobną wymówkę, a nuż rozbawicie szefa i to będzie bardzo pozytywny początek tygodnia :)
środa, 18 stycznia 2012
Komunikacja w organizacji jest kwestią ważną i potrzebną, wiele mówi się o prawidłowym przepływie informacji, pracuje nad systemami, które go usprawnią, poprawią...i właściwie trudno się z tym nie zgodzić. Jednym ze sposobów zarzadząnia informacją w obrębie firmy są spotkania robocze, zebrania, narady, posiedzenia... Wielu managerów spędza na takiej aktywności całe godziny. Czy jednak jest to dobry, efektywny sposób wykorzystania godzin pracy? Rozmawiając ostatnio z pracownikami różnych firm, słyszałam opinie, iż zebrania tak naprawdę przeszkadzają w pracy. Większość z nich nie służy żadnym konkretnym celom,dłużą się, a tematy na nich omawiane nie dotyczą bezpośrednio uczestniczących w nich osób. Zebrania często nic nie wnoszą, mało tego, z punktu widzenia organizacji - ekonomicznie są nieuzasadnione. Bo jeśli zebranie trwa powiedzmy godzinę, a uczestniczy w nim np. 15 osób, to firma tak naprawdę traci nie jedną, a 15 godzni wartościowej, efektywnej pracy swoich managerów. Zebrania zwykle są prowadzone w sposób niezaplanowany, więc nie przynoszą pożadanych efektów. Dodatkowo wybijają pracowników z rytmu pracy, bo trzeba zostawić wszystko i udać się na spotkanie zorganizowane w celu, który nie do końca jest znany. Nie należy zatem dziwić się opiniom, że w pracy ludzie nie pracują. Odliczając zebrania, przerwy, lunche, rozmowy kuluarowe, odpowiadanie na maile i telefony...na pracę już po prostu brakuje czasu :)
wtorek, 17 stycznia 2012
W pracy spędzamy 1/3 swojego życia. Nic więc dziwnego, że dla wielu osób, koledzy i koleżanki z pracy to najbliżsi znajomi. Często, te biurowe znajomości przekształcają się w prawdziwe sympatie lub przyjaźnie – ale czy posiadanie w pracy przyjaciela to dobry pomysł czy zły? Z punktu widzenia pracownika dobry, a z punktu widzenia szefa, niekoniecznie. W jednym z badań dotyczących tego, co wpływa na poziom zadowolenia z posiadanej pracy, firma badawcza Ipsos Public Affairs odkryła, że dla 67% pracowników, posiadanie przyjaciela w pracy oznacza większą radość z pracy, a 55% uważa, że przez to iż przyjaźnią się ze współpracownikiem ich praca zaczyna mieć większą wartość i jest bardziej satysfakcjonująca. Ale jak mówi przysłowie - nie ma róży bez kolców. Posiadanie przyjaciela w pracy, wspólne rozmowy, dyskusje to również prowokowanie plotek, możliwość faworyzowania i zatarcie granic między życiem prywatnym a pracą. Przyjaźń w pracy może też wpłynąć na stworzenie się konfliktu interesów (wskazuje na to 35% badanych). Bo przecież nie tak łatwo odmówić podjęcia się jakiegoś zadania koledze/koleżance, z którymi spędzamy czas albo szefowi, z którym się przyjaźnimy.
niedziela, 08 stycznia 2012
Większość ludzi uśmiecha się by okazać radość, zadowolenie czy satysfakcję, uśmiechamy się od dziecka i jest to jeden z najbardziej naturalnych odruchów. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym jak uśmiech wpływa na jakość życia? Wiedzieliście, że Wasz uśmiech może być wyznacznikiem długości waszego życia - oraz że uśmiech znacząco wpływa na Wasze samopoczucie? Ron Gutman przedstawia wyniki badań na temat uśmiechu oraz przedstawia zaskakujące fakty. Zapraszam do obejrzenia videowykładu, który mam nadzieję sprawi, że przynajmniej niektórzy z Was będą uśmiechać się jeszcze częściej niż dotychczas.
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytam
Oglądam
Polecane blogi
Praca
Prywatnie
Strona zawodowa
![]() |