Anita Ciesielska bloguje o skutecznym rad sposobie...
Blog > Komentarze do wpisu

Spalam się...

Jeśli coraz częściej myślisz o swojej pracy z niechęcią, jeżeli zdarza Ci się, że wstając w poniedziałkowy poranek wzdrygasz się na myśl o pięciu dniach pracy, jeśli bywasz chronicznie zmęczony czujesz, że miejsce Twojej pracy to koszmar może to oznaczać, że dosięgnął Cię syndrom wypalenia zawodowego.



„Syndrom wypalenia zawodowego” - brzmi groźnie i dosięga pracowników wszystkich branż na całym świecie.  Powoduje spadek efektywności, motywacji, może nawet doprowadzić do depresji.

 

Najczęściej spotyka się go u osób pracujących wiele lat na jednym stanowisku i w jednej organizacji.

Zaczyna się pospolicie – od rutyny, wpadania w schematy, traktowania Klientów, współpracowników – mechanicznie, bez empatii. Zamiast wcześniejszego zaangażowania pojawia się złość, niechęć, znudzenie.


Jedną ze skuteczniejszych metod zapobiegania wypaleniu jest podejmowanie pracy zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, kwalifikacjami i zainteresowaniami. Oczywista oczywistość? Chyba jednak nie dla wszystkich, ostatnio na szkoleniu usłyszałam – „w wolnych chwilach w pracy rozsyłam cv, już dawno bym stąd odeszła, ale nie mam dokąd”. Hmmm…

Wiele osób pracuje, bo – jak twierdzi -  musi, nie ma wyjścia, alternatywy, nie lubią swojej pracy, mają drgawki na myśl o niej, ale brną w tą sytuację. Niekiedy chodzą do pracy ze względu na atmosferę, relacje ze współpracownikami, – ale to niestety nie wystarcza.  Mało tego taki pracownik o negatywnym nastawieniu często źle wpływa na innych, narzekając, oceniając, irytując się, powoduje, że inni wokół niego zaczynają patrzeć na pracę jego oczami. Malkontenctwo jest bardzo zaraźliwe.

Jak poza pracą można próbować radzić sobie z syndromem wypalenia zawodowego? Warto rozwijać swoje zainteresowania, starając się łączyć je z pracą zawodową. Skuteczne sposoby zapobiegające wypaleniu zawodowemu to wypoczynek, sport, troska o zdrowie. Trzeb umieć zachować równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Znaleźć złoty środek. A najbezpieczniej – o ile to możliwe, – co kilka (3-5) lat zmieniać miejsce pracy – choćby po to, by nie wpaść w rutynę.

Jeśli nawet trafi się na to samo lub zbliżone stanowisko – to nowa organizacja daje nowe możliwości rozwoju, ma inną strukturę organizacyjną, kulturę zarządzania, a to z pewnością na kilka lat odsunie widmo syndromu wypalenia zawodowego.

poniedziałek, 19 grudnia 2011, management4u
Zobacz >> Profesjonalne szkolenia w rozsądnej cenie >> SzkoleniaOK!
Postmodernizm w zarządzaniu