|
Blog > Komentarze do wpisu
Mordercza SkandynawiaMój czytelniczy rok upłynął (oprócz literatury z zawodowego kręgu) pod znakiem skandynawskich kryminałów.
Przeczytałam ich wiele, niektóre mnie zachwyciły, niektóre rozczarowały, ale wszystkie skłoniły do głęszej refleksji nad naturą człowieka - tym co jest w nim dobre, a co złe, jakie jest podłoże określonych postaw, wreszcie - do czego zdolny jest człowiek postawiony w naprawdę trudnej sytuacji i czy można go oceniać, nie znając do końca kontekstu, fundamentu poszczególnych zachowań.
Zaczęłam - pewnie tradycyjnie od Stiega Larsona i jego serii Millenium. Przyznam, że spodobał mi się ten nieokreślony mrok bijący z jego książek, poszłam więc dalej i czytałam powieści innych autorów. Kolejny był Henning Menkel i seria o śledczym Kurcie Walanderze - oszałamiające śledztwa, dużo inteligentnej analizy przyczyn, następstw i motywów postępowania. Kolejną książką była "Grobowa cisza" islandzkiego autora, Arnaldura Indrioasona (którego nazwiska do dziś nie potrafię prawidłowo wymówić) - misterna fabuła, znakomite retrospekcje - ta szczególnie mnie "wciągnęła".
Przeczytałam również "Pierwszy śnieg" norweskiego autora Jo Nesbo - przyznam, że w tym przypadku moje podejrzenia co do sprawcy, nieco intuicyjne - potwierdziły się w 100%. Polecam również serię kryminałów Camilli Lackberg, w tym "Kamieniarza", zaś tych, którzy wolą oglądać niż czytać chciałabym uspokoić, bo kilka z jej powieści zostało sfilmowanych, a filmy niczego nie ujmują książkom. Rok minął pod znakiem kryminałów z mglistej Skandynawii, zobaczymy co przyniesie następny. A wszystkie książki o których pisałam polecam na długie zimowe wieczory. Z pewnością są jeszcze inni autorzy i inne nierozwiązane zagadki, być może uda Wam się do nich dotrzeć. Przyjemnego czytania. sobota, 31 grudnia 2011, management4u
Zobacz >> Profesjonalne szkolenia w rozsądnej cenie >> SzkoleniaOK!
|
![]() |
Pozdrawiam :)